2/04/2012

my prom ball


Długa czy krótka? Szeroka czy wąska? minimalistyczna 'mała czarna' czy cekinowe szaleństwo?
Takie i wiele innych pytań zadawało sobie mnóstwo dziewczyn przez ostatnie kilka miesięcy. W końcu studniówkę ma się tylko raz w życiu (z reguły..) ;)

Na szczęście z wymyśleniem własnej kreacji nie miałam wielkiego problemu. Od dawna marzyła mi się spódnica z pięknie mieniących się kogucich piór. Czekałam tylko na odpowiednią, specjalną okazję.. a tu, proszę - studniówka!

Udało mi się odnaleźć (na allegro) perełki, mieniące się niemal identycznie jak pióra. Wizja szybciutko ukształtowała się w głowie.. gorzej z wykonaniem. Co któryś wieczór (począwszy od Świąt BN) poświęcałam na przyszywanie perełek i mini czarnych koralików pomiędzy nimi, każdy osobno! (nigdy więcej!)
Aż  w końcu, na wieczór przed studniówką, udało mi się ukończyć moje 'dzieło' :)

Szyfonowy 'ogon' to właściwie.. wypadek przy pracy :D Dopięłam go dla jaj, no i tak sobie został ;)



prom ball dress - 100% handmade
bag - vintage (12pln!)
metallic shoes - vintage (19pln!)




PS. A do matury pozostało 89dni...
:D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...