10/31/2010

thriller night!


Po wczorajszej nocy spędzonej na krakowskim rynku, jestem skłonna stwierdzić, że zachodnia tradycja obchodzenia 'halloween' na dobre zagościła w naszych polskich progach. Bynajmniej nie spotkałam poprzebieranych dzieci, zbierających cukierki... ale tyle zjaw, czarownic, duchów, shreków i innych dziwolągów naraz nigdy nie widziałam :)

Pomysł na moją halloweenową kreację powstał, jak to zazwyczaj u mnie bywa, na jakiejś nudnej piątkowej lekcji. Wieczorem wzięłam się do roboty. Na szczęście miałam już czarny elastyczny materiał, siateczkę kupiłam swego czasu w lumpeksie, a odnóża zrobiłam z materiału ze starej kiecki mojej mamy - to było wyjście awaryjne, okazało się po prostu, że nie mam żadnego srebrnego 'sznurka'...




Jednak dopiero na dzień imprezy przypadła mi najgorsza część - zszywanie wszystkiego do kupy, i ręczne przyszywanie wszystkich odnóży pajączka.
Zawsze w takich sytuacjach mówię 'nigdy więcej', po czym znowu wymyślam coś, co jestem wewnętrznie zmuszona robić (godzinami, dniami...).

A oto i efekt:













Co do pierścionka/pancerza, czy jak ja to zowię - palcerza - pochodzi on z H&M, natchnieniem do zakupu był boski almik :)

To tyle na dziś, adieu :*



10/17/2010

cloudy

Spokojnie, publikuję zaległe stylizacje, teraz bym w tym zamarzła, ale jeszcze nie tak całkiem dawno...





Ponczo (newlook kids), w pożądane w tym sezonie norweskie wzory, udało i się dorwać na allegro jeszcze podczas upalnych wakacji, dlatego zapłaciłam za nie grosze! Szorty - to skrócone długie, męskie spodnie z sh. Natomiast botki, pochodzą z house'a! Są takie, jakie mi się marzyły, nie sądziłam, że spotkam je właśnie tam (+wygooda!).
ażurowe rajstopki - calzedonia



10/14/2010

lack of time

Wybaczcie moją nieobecność... Cierpię na notoryczny brak czasu połączony z 'depresją'. Im bardziej się staram, tym bardziej mi nie wychodzi. W dodatku brakuje motywatora w postaci promieni słonecznych... uh.

Na szczęście dziś z okazji Dnia Nauczyciela, mamy jeden dzień wytchnienia :)






chusta/szal - shiva
paski - sh
legginsy - stradivarius
buty - deichmann
plecaczek - vintage
kapelusz - h&m

10/03/2010

Lady in red


To już chyba nasza rodzinna tradycja - szycie sukienki na dzień przed, lub w dniu imprezy. Ta powstawała w nocy z piątku na sobotę ;)

Krój sukienki też wymyśliłam w ostatniej chwili, jedyne do czego byłam wcześmniej przekonana to kolor - marzyłam o czerwonej sukience. Trochę bałam się efektu, bo w mojej garderobie nie ma NIC w tym kolorze, ale powiem szczerze, że czułam się w niej bardzo dobrze i nie mogę się doczekać okazji, żeby włożyć ją jeszcze raz...




A! I falbanki są celowo niewykończone! Chciałam, żeby kiecka miała trochę 'zadziorny' charakter, stąd właśnie lekko postrzępiony na końcach szyfon.
Ostatecznie buty zamieniłam na czarne platformy i na wierzch założyłam skórzaną ramoneskę :)

10/02/2010

MJ evening

HEJJ MIŚKI!

W czwartkowy wieczór, w naszym pobliskim klubie osiedlowym, odbył się wieczór 'ku pamięci Króla Popu".  Jedną z... ośmielę się stwierdzić - atrakcji, był pokaz mody, mojego autorstwa (z pomocą mojej mamuśki oraz wspaniałych modelek, przyjaciółek: Podo, Kicu, Darii, Klaudii oraz Ziębulki :))

Nasze 'szoł' postanowiłam podzielić na 3 częsci:
1. Inspirowaną okresem "The Jackson 5", w której to prezentowałyśmy kolorowe, kwiecisto-wzorzyste stroje. Obowiązkowym elementem były również białe skarpetki, a na naszych głowach zagościły urocze afro-peruki ;) A wszystko to do piosenki "I want you back".
2. W drugiej części postawiłam na czerń i biel oraz charakterystyczny dla MJ kapelusz. To zaś prezentowałyśmy w rytm hymnu tego bloga - "Billie Jean"!
3. Trzecia część to kompletny dziki szał. Do "Thrillera" pląsałyśmy po scenie i straszyłyśmy publiczność...

Dodam jeszcze, że to wszystko działo się całkowicie spontanicznie!

*FOTO*

przygotowania...

 ...i jak zwykle, więcej śmiechu niż przygotowań...
Ale kiedy było trzeba, i skupić się dało rady...

















A w kadry uchwyciła niezastąpiona Madzia Jędrzejko :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...